• literacko

    Jak…

    JAK… Jak mamy cieszyć się porankiem, gdy niedaleko jest człowiek, który musiał opuścić swój dom i uciekać przed wojną? Jak spokojnie zachwycać się śpiewem ptaków, gdy tuż obok świat huczy od bomb? Jak sielsko zasypiać w ciepłym łóżku pod prawdziwą kołdrą, kiedy dla kogoś tą kołdrą są lodowate podziemia metra? Jak w drodze z piekarni zaspokajać głód chrupiącym gryzem chleba i świadomością, że to dar nie dla każdego? Jak bardzo ukrywać ciche dziękowanie, że jesteśmy tu a nie tam?Jak to zrobić? Jak… 24 lutego 2022 roku wczesnym rankiem Rosja napadła na Ukrainę. Zaczął się właśnie marzec – miesiąc, w którym bardzo czekamy na wiosnę. Wiosnę, która jest synonimem życia, światła…

  • literacko

    Z sekretów maszyny do szycia

    Siedziałam w salonie i układałam się z laptopem na sofie. Dobrze, że mój ortopeda tego nie widzi, a jeszcze bardziej mąż, bo gderałby okrutnie, że w takiej pozycji nie wolno pracować. To niezdrowe dla kręgosłupa. Ale, że ortopeda nie patrzy, mąż w pracy, to i sercu memu nie żal. Uwielbiam mój salon, który wieczorem zamienia się w całkiem przytulną sypialnię, odkąd dzieci zabrały nam dawno temu naszą osobistą, prywatną, z wygodnym łóżkiem. No cóż, nie można mieć wszystkiego, a ja mam tak wiele, że sypialnią mogę dzielić się za dnia i gościć salonowo każdego, kto ma ochotę napić się herbaty, poczytać w wygodnym fotelu, albo obejrzeć w piątkowy wieczór jakiegoś…

  • motywująco

    Na dobry nowy początek

    W ślad za odkryciem, że dekorowanie słowami lubię najbardziej, o czym pisałam niedawno o tu, przyszła pora na udekorowanie szaty graficznej bloga. I tak oto w Wasze ekrany przekazuję jego nową odsłonę, w nazwie której słowami dopisało się naturalnie, niemalże samo nawet… Tak pozostawiłam, bo spłynęło z serca i otwarcie głosi, o czym na blogu poczytacie. Nowa szata jest przejrzysta i wygodna w poruszaniu się po internetowej części mojej duszy. A ponieważ będzie więcej pisarsko, pojawi się kategoria literacka, gdzie zapraszać Was będę na dłuższe kwadranse przy kawie i dobrym słowie.  Nie tracąc czasu, bo doczekać się nie mogę, zapraszam na trochę i polecam na dłużej… Tu i teraz https://mamadekoruje.pl/

  • nastrojowo

    Luty, ciepłe buty i nie tylko zielona herbata

    Uwielbiam kawę, której smakowanie jest rytuałem w weekendowe poranki. Jednak w tygodniu, kiedy wczesnym rankiem szykuję śniadanie i łapię obiecany kwadrans tylko dla siebie, parzę zieloną herbatę. Taką mocno ciepłą wypijam wpatrzona, jak w ciszy budzi się kolejny dzień. Tyle nadziei w tych pierwszych tygodniach nowego roku, tyle planów i marzeń utkanych z naszych skrytych pragnień… Wśród nich marzenie dobrych poranków, które zapowiadają zwyczajnie dobre dni. Naturalnie, że tęskno nam do wiosny. Zrozumiałe, że nikt nie lubi lutego, bo zima już się nudzi, a do wiosny jeszcze kawał czasu. Nieuniknione, że zakupione rośliny z nadzieją utrzymania ich do wiosny prawdopodobnie zmarzną, zanim zacznie się marzec… Ale! Jeśli pozwolimy się zachwycić…

  • wnętrzarsko

    Każda droga prowadzi do pisania

    Może po niedawnym remoncie wciąż nieukończonym (tu się nie rozpiszę, bo szkoda marnować energii); może z powodu stycznia, początku roku i planowania następnych miesięcy; a może zwyczajnie z powodu pracy nad nową szatą strony przyszło do mnie piękne wspomnienie. Pisałam o tym na początku, kiedy powstawał blog. A było to tak…Pamiętam, że zawsze uwielbiałam przestawiać meble, a mój pokój ciągle zmieniał swój wygląd. Nie było problemu, czy to wielkie łóżko, czy ciężka szafa. Nie czekałam, aż rodzice wrócą z pracy i pomogą mi. Byłam niecierpliwa i gdy miałam jakąś wizję, od razu ją realizowałam. Zmieniałam meblom miejsca, bo chciałam odświeżyć swój kawałek podłogi, ale przede wszystkim sprawiało mi to przyjemność.…

  • książkowo

    Kopytka z sosem – z mięsem czy bez?

    Od długiego czasu podchodzę do postanowienia o niejedzeniu mięsa, a następnie trochę porzucam temat. Chcę i nie chcę, a raczej nie wiem jak to zrobić. Albo nie wiedziałam, bo z nowym rokiem nowe siły i pomysły nadchodzą. Tak właśnie trafiły i do mnie. W trakcie parzenia kawy gapiąc się na tytuł mojej najnowszej książki kucharskiej (a tak, mam ich kilka) „Zrób, zjedz, powtórz” Nigelli Lawson przyszła mi do głowy recepta, jak odstawić mięso. Przede wszystkim nie od razu, więc migiem poprawiam – nie „odstawić” lecz „odstawiać”. A łatwe to nie będzie, bo boczuś w jajecznicy pięknie gra w niedzielny poranek, schab pieczony na stałe gości w każde święta u mojej…

  • książkowo

    Czuła Przewodniczka we mnie, w tobie…

    Książka „Czuła przewodniczka. Kobieca droga do siebie” doczekała się mnóstwa recenzji i pochlebnych ocen. Kto przeczyta zrozumie, że słusznie. Gdy parę miesięcy temu usłyszałam sam tytuł wiedziałam, że przeczytam. Kiedy poleciła książkę pewna bardzo mądra i bliska mi kobieta wiedziałam, że nagrodą nie będzie „tylko” przeczytanie. Przeczucie mnie nie zawiodło. Autorka Natalia de Barbaro opowiada kobiecą podróż w głąb siebie. To podróż, którą powinna odbyć każda kobieta tym bardziej, jeśli poszukuje. Jeśli czuje, że utknęła i zadaje pytania: kim jest, czego potrzebuje, o czym marzy, na co sobie pozwala. Brzmi znajomo, prawda? Książka wydaje się być niesamowitą pomocą w pracy nad relacjami z punktu widzenia psychologii. Natomiast dla mnie to,…

  • nastrojowo

    O świętach, o życzeniach, o nas samych

    Dni tuż przed świętami to nic innego jak walka z czasem. Pragniemy zdążyć z zakupami i z posprzątaniem domu; usiłujemy piec, dusić, marynować, aby było idealnie domowo na wigilijnym stole. Pracujemy więcej, śpimy jeszcze mniej niż zazwyczaj łudząc się, że w Nowy Rok odeśpimy. Słuchając Last Christmas od listopada* w grudniu już nie czujemy dreszczy na dźwięki tej melodii, a przecież święta wciąż przed nami.Grudzień to również koniec roku, czas podsumowań i układania całej poważnej listy planów noworocznych. Dla mnie ten rok był długą lekcją odpuszczania i cierpliwości. Znowu przekonałam się na własnej skórze, że życie to wszystko, co nam się przydarza, kiedy mamy inne plany. Niesamowite były te lekcje,…

  • książkowo

    Czas na mroczne historie, gotowi?

    Podziw i uznanie dla fabuły czytanej właśnie książki to dla autora ogromna wartość. Tym bardziej, jeśli idzie o młodego czytelnika, który potrafi być bardzo surowy i bezpośredni w swojej ocenie. „Mamo, książka jest mega! A kreatywność autora – wow – jestem pod wrażeniem.” I tak oto po tych słowach syn zniknął na resztę dnia w swoim pokoju, zanurzając się w świat zafascynowanego horrorami nastolatka. I wcale to nie dziwi, bo opowieść wciąga od pierwszej strony. W "Księgach Mroku" J. A. White'a stopniowo budowany mroczny klimat nie daje oderwać się czytelnikowi, który chce przedzierać się przez magiczny świat, gdzie groza przeplata się z baśnią. Budzące niepokój postaci fantastyczne, wartka akcja oraz…

  • nastrojowo

    Piękna jest…

    Prawdopodobnie jest nielubiana i niechciana nawet, gdy studzi zapędy po wakacyjnych tygodniach. Nieproszona ubiera emocje nostalgią i nastraja do pobycia z samym sobą nie upewniając się, czy tego nam akurat trzeba. Uchodząca za nieładną, burą i zimną wciąż dowodzi, że to zwyczajne zmyślenie. To nie jej wina, że musi rozebrać drzewa na przywitanie zimy. Zanim jednak wiatr zdmuchnie wszystkie kolory świata, ona nie chowa się lecz mieni ich barwami, obdarowując wokół świat. Nastraja do gwarnych wieczorów domowych, gdy otula światłem świec i dźwiękami smooth jazzu przy lampce, niekoniecznie podłączonej do kontaktu. Przytuleni do kogoś kochanego, dobrej książki i miękkiego koca wreszcie musimy pozwolić jej być. Na całe szczęście, przed zimą…