Książka „Czuła przewodniczka. Kobieca droga do siebie” doczekała się mnóstwa recenzji i pochlebnych ocen. Kto przeczyta zrozumie, że słusznie. Gdy parę miesięcy temu usłyszałam sam tytuł wiedziałam, że przeczytam. Kiedy poleciła książkę pewna bardzo mądra i bliska mi kobieta wiedziałam, że nagrodą nie będzie „tylko” przeczytanie. Przeczucie mnie nie zawiodło.

Autorka Natalia de Barbaro opowiada kobiecą podróż w głąb siebie. To podróż, którą powinna odbyć każda kobieta tym bardziej, jeśli poszukuje. Jeśli czuje, że utknęła i zadaje pytania: kim jest, czego potrzebuje, o czym marzy, na co sobie pozwala. Brzmi znajomo, prawda? Książka wydaje się być niesamowitą pomocą w pracy nad relacjami z punktu widzenia psychologii. Natomiast dla mnie to, co doceniam najmocniej, to poetycka i nieprawdopodobnie poruszająco szczera opowieść o kobiecej drodze do samej siebie. W trakcie czytania nie mogłam (i nie chciałam) pozbyć się uczucia, jak dobrze, że powstała taka książka. Jak dobrze, że my kobiety możemy ją czytać, przekazywać dalej i powracać do niej. Z pewnością to jedna z tych pozycji, po które sięgasz w różnych momentach swojego życia. Bo gdy poszukujesz odpowiedzi przyda się pomocne narzędzie, ale gdy umiesz już odpowiedzieć na większość pytań (a może wszystkie) płynących z wnętrza, przyda się czułe książkowe wsparcie. Kim jest Czuła Przewodniczka w Tobie? To twoja mądrość i twoja kobieca intuicja. To energia, bez której świat byłby ułomny i niepełny. Jeśli tylko jej wysłuchasz, odwdzięczy się i ukoi. Pomoże wędrować przez życie i udowodni, że wszystkie odpowiedzi są w tobie. Pozwól sobie na usłyszenie ich…

Dziękuję Autorce za odsłonięcie kobiecej drogi w najpiękniejszy z możliwych sposobów – poprzez książkę. Za miejsce na notatki, które pieczołowicie wypełniłam przepisując fragmenty po to, aby wyryły się we mnie i pozostały na zawsze. Czasem coś dodałam, a raz nawet się nie zgodziłam, o czym cudownie byłoby porozmawiać nie tylko w babskim gronie. Dziękuję za fragmenty, które były tak bliskie, jakby wypłynęły z mojej duszy. Czule polecam książkę, szczególnie kobietom, które nie zaczęły jeszcze podróży w niej opisanej. Wierzcie mi, to najpiękniejsza, jaka Wam się przydarzy. I najcenniejsza.

Lekkiego każdego dnia Nowego Roku, niech toruje nam drogę!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *