Weźmy to od pupy strony

Czy pomyślelibyście kiedykolwiek, że można napisać książkę od pupy strony? Taką, która nie zgorszy, lecz rozbawi aż czytając usłyszycie własny śmiech? Po przestudiowaniu tyłu hipopotama na okładce „Pupy, ogonki i kuperki” Mikołaja Golachowskiego byłam mocno zaciekawiona, co znajdę w środku i czy książka, pomimo zapewnień wydawnictwa i autora, nadaje się …

Kreatywne bazgranie to poezja

Lubię bardzo, gdy wydawnictwa książkowe dla dzieci stawiają na wartościowe pozycje. Cenię, gdy oprócz mądrości ujętych w język zrozumiały dla dziecka, serwują porządną dawkę zabawy. Uczą, odkrywają świat, a pobudzając wyobraźnię rozwijają dziecięcą kreatywność. Jeśli nie znacie jeszcze jednego z najpopularniejszych twórców książek dla dzieci – Hervé Tulleta, który zdecydowanie …

Z pamiętnika matki Polki…

            – Mamo, zrobię ci kawę. Tylko zaraz mam angielski, skończę za godzinę. Poczekasz?             – Mam ochotę teraz się napić, zrobię sobie.             – Ale chciałam z tobą posiedzieć…             – To poczekam! Jutro po raz piętnasty będę obchodzić dzień matki. Podwójnie po raz trzynasty, a potrójnie po raz …

Książka jak dzieło sztuki

Czy może być coś lepszego od pięknie zilustrowanej książki dla dzieci, która uziemi niejednego malucha kreatywną zabawą? Patrząc na „Miastonautów” odpowiadam od razu – nie, nie ma nic lepszego. Wydana w wielkim formacie jako tak zwany art-book, czyli książka obrazkowa, pozwala cieszyć się grafiką, stworzoną przez ilustratora i jednocześnie autora …

Wolność zaczyna się od Twoich czterech kątów.

Jestem po lekturze fantastycznej książki pod proroczym tytułem „Mieszkaj po swojemu”. Literatura wnętrzarska zwykle, co jest zrozumiałe w tej dziedzinie, koncentruje się na okazałych zdjęciach i technicznych informacjach dla budowlańców. Tymczasem prowadząca od wielu lat bloga Piąty pokój autorka Kasia Sojka – oprócz zdjęć własnego domu, fenomenalnych ilustracji Żanety Migo …

Czekam…

Czekam na mocną zieleń w parku i bzyczenie bąka w bratkach na balkonie… Czekam na kolejny weekend przy naszym pełnym stole i owocowy tort, który pierwszy raz zrobię… Czekam, gdy na spacerze zgubimy się w jakimś pubie, by potem zbyt późno wrócić do domu… Czekam, aby kawę wypić nie na …

…zapanowała zupełna cisza…

Przychodzę do Was z recenzją książki, której premiera przed nami. Za trzy dni, 22 kwietnia, w Międzynarodowy Dzień Ziemi, dzięki wydawnictwu Babaryba, ukaże się książka, która powinna zostać symbolem tego dnia. Z ogromnym biciem serca już dziś prezentuję Wam „Strajk”, który z pewnością poruszy najczulsze struny w zakamarkach ludzkiej duszy. …

O stole najczulej…

… Dla niej stół był synonimem bezpieczeństwa, ciepła i bliskości. Wokół stołu zbierają się domownicy na niedzielny obiad; przy stole jest szansa zobaczyć się na chwilę, wypijając szybko poranną kawę. Była wdzięczna, że w tej cenie udało się znaleźć prawdziwy, dębowy; dokładnie taki, o jakim marzyła. Przez obfitą nogę, na …

Zaraz kwiecień…

Dopiero co, bo zaledwie rok temu, pisałam o lęku, względnym spokoju i tak bardzo potrzebnej nadziei. Pisałam przede wszystkim pozytywnie, bo wtedy wszystko ma sens. Tak będę pisać nadal, bo jeszcze bardziej, niż rok temu potrzeba nam wiedzieć, że będzie dobrze. A będzie na pewno, bo niezależnie od echa medialnego …

Czyli wiosna na dzień kobiet!

Pierwszy raz spojrzałam na marzec z tej strony. Otóż zastanawiając się, czym dla mnie jest święto ósmego marca, pomyślałam o wiośnie. Nigdy nie łączyłam tych wydarzeń, a przecież dzień kobiet dzielimy niemalże z dwudziestym pierwszym marca. Zatem to wiosenne emocje dyktują życzenia z okazji kobiecego święta… A dyktują mi tak: …