• literacko

    A gdyby ta historia miała ciąg dalszy?

    Promienie wschodzącego słońca przedzierały się przez storczyki na oknie przyjemnie nastrajając na nowy dzień. Takie poranki przynosiły łagodne nastawienie do życia i jakąś niewypowiedzianą nadzieję na coś nowego. Coś nieoczekiwanego, co mogłoby odmienić nudny los starego człowieka, o którym zapracowane dzieci i wnuki przypominają sobie na święta Bożego Narodzenia i Wielkanoc. Maria za każdym razem, gdy budziły ją dźwięki chopinowskiego Nokturna f-moll op. 55 nr 1 chwaliła w myśli, że to najlepsza pobudka, jaką ustawiła parę tygodni temu. Znajome dźwięki, które sprawiały radość i niosły spokój, mogły mieć zdolność przypomnienia życia sprzed wypadku. Czuła to podświadomie i trzymała się tej myśli kurczowo. Kwiecień rozkręcał się na dobre, a to najwyższy…

  • nastrojowo

    Jakieś czerwcowe popołudnie

    Z powodów na oko całkiem błahych, których z racji wagi lekkiej wymienić tu nie zamierzam, postanowiłam świętować poniedziałkowe popołudnie. Odrywając się od stuków klawiatury laptopa (wciąż wyobrażam sobie, jakby to było z najprawdziwszą maszyną do pisania i może dlatego tak stukam…) postanowiłam napoić siebie wykwintną kawą, a domowe rośliny wokół życiodajną wodą z kranu. Następnie zupełnie przypadkowo, krojąc warzywa na najlepszą zupę świata, czyli moją ogórkową, wpadłam na pomysł zrobienia świątecznej sałatki. Tradycyjnie mówi się na nią warzywna lub jarzynowa. Przypuszczam, że jajko jest składnikiem występującym stale. W zależności od domu i upodobań smakowych miesza się ją sowicie z jogurtem lub majonezem. U mnie po wsze czasy będzie to majonez,…

  • książkowo

    Zachwyt, trudne pytania, dzień dziecka, sens…

    Do „Stu lat samotności” Gabriela García Márqueza podchodziłam kilka razy. Nie umiem wyjaśnić, dlaczego po kilku stronach odkładałam na półkę. Parę dni temu otworzyłam ponownie dotykając znaną już dobrze okładkę. Książka została w moich rękach, czytam i zachwycam się. Arcydzieło literatury współczesnej czekało, aż będzie pożądane i z fascynacją przeczytane. Kiedyś w witrynie jednej z kawiarni zobaczyłam napis: „Odpowiednie książki trafiają do odpowiednich ludzi”. Pomyślałam, że ktoś zdradził ważny sekret, spodobało mi się to na pozór zwyczajne zdanie. Dzisiaj dodałabym jeszcze coś o czasie, w którym trafia do nas egzemplarz jakiejś historii. Na to, jak odbierzemy czytaną właśnie książkę ma znaczenie, w jakim momencie życia się znajdujemy. Co za nami,…

  • literacko

    Jestem mamą

    Unosi mnie niewidzialna ponadziemska energia. Serce łopocze wzmagając wiatr motylom w brzuchu. Choć to nie zakochanie czuję, że mogę nie jeść wcale. Uczucie to wykarmi mnie. Rozpierająca duma z łatwością otwiera serce na cały świat. I nie mam mu wcale za złe, że jest trudny, nieustępliwy, niesprawiedliwy czasem. Po kryjomu chichoczę razem z losem, przecież rosnę w siłę i nie boję się przeciwności. Jestem częścią Przyrody; mam mądrość sowy, uważność orła, delikatność jaskółki, siłę lwicy. Nie ma takiej drogi, której nie pokonam; nie ma takiej rzeki, której nie przepłynę; nie ma takiej burzy, której się zlęknę. Jestem życiodajną górą, w cieniu której chowają się rośliny przed skwarem; jestem skałą, o…

  • literacko

    Nie ma czasu na niebycie

    Marzec 2020 – Babciu wiem, że to trudne, ale musisz posłuchać. To nie potrwa długo. Trzeba dostosować się do zaleceń i zostać w domu. Proszę nie wychodź. – Miśka wiem i nie wychodzę z domu. Chociaż to trudne, a stara już jestem. – Babciu co ty mówisz?! Nie jesteś stara, a to przeczekamy. Wyjdź na balkon, wypij kawę, zaraz będzie czas na sadzenie kwiatów. A twoje pelargonie przetrwały zimę? – No no no, wystawię je na balkon, ale jeszcze za zimne są noce i ranki. Ach, Miśka… – Co babciu? – Przykrzy mi się samej. Teraz jeszcze to siedzenie w domu… – Wiem, dzielna jesteś – zobacz, już prawie dwa…

  • książkowo

    Czy moje dziecko będzie spełnionym dorosłym?

    Najnowsza książka Michele Borby, amerykańskiej psycholożki edukacyjnej ma ukoić niejeden matczyny czy ojcowski niepokój. W „Jak zapewnić lepszą przyszłość swojemu dziecku” ekspertka w zakresie rodzicielstwa opowiada o siedmiu cechach, które warto i trzeba rozwijać. Uważa, że w XXI wieku odniesienie życiowego sukcesu nie gwarantują stopnie czy osiągane wyniki testów i w związku z tym proponuje w rozwoju wychowawczym nastawić dzieci na wewnętrzny rozwój. Wymienia siedem tzw. miękkich kompetencji: pewność siebie, empatię, samokontrolę, prawość, ciekawość, wytrwałość i optymizm. Rodzicielski niepokój o to, jak wychować zdrowe, szczęśliwe i odnoszące w życiu sukcesy dziecko podziela chyba każdy rodzic. Radzimy sobie lepiej lub gorzej, ale czasami zwyczajnie nie znamy odpowiedzi na proste pytania. Książka…

  • literacko

    Przyśnił mi się upał

    Przyśnił mi się upał… Od patrzenia przez okno stęsknionym za zielenią wzrokiem przyśnił mi się upał. Było tam błękitne niebo i kleksy bitej śmietany leniwie zawieszone w niebieskiej otchłani. Poczułam zapach skóry wystawionej do słońca, wypieki na twarzy i strużkę potu płynącą po karku. Rozpoznałam uczucie letniego pragnienia i przyjemność gaszenia go chłodną cytrynową wodą. Zobaczyłam ludzi w jasnych kolorach swoich cienkich ubrań. Usłyszałam śmiech dzieci beztrosko chlapiących się przy fontannie. Budząc się, chciałam jeszcze tam zostać i ogrzać na zapas marznące w kwietniu palce dłoni. Chciałam zostać i przespać chłodną wiosnę, lodowate wiadomości z telewizora, niewiarę zimowych ludzi. Pamiętam, że pragnęłam zatrzymać ciepło ze snu nie mogąc doczekać się…

  • świątecznie

    Przedświątecznie

    Pomiędzy spisywaniem listy zakupów, szukaniem przepisu na pasztet wegetariański a robieniem zakwasu do barszczu białego według babcinej receptury chcę zatrzymać się na chwilę. Zawieszam myśli na kwitnącej gałęzi jaśminu, wsłuchuję się w muzykę ptasiego śpiewu i czuję, jak z przyrodą rodzę się na nowo. Znikają ciężary codziennego dnia, znowu mam wrażenie, że nie ma rzeczy niemożliwych… Podświadomość podpowiada „niech tak zostanie”. Grubą czapę wraz z ciężarem zmartwień chowam do zimowej szuflady, aby z lekkim sercem zmierzyć się z wiosną i nadchodzącym zaraz latem. Moje świąteczne życzenia składają się z nadziei i wiary, że gdzieś tam daleko i tu blisko będzie dobrze. Wdzięczna za swój spokój, proszę o niego dla świata.…

  • motywująco

    Z dobrą wolą uda się

    Prawie. Prawie udaje nam się normalnie funkcjonować. Pracujemy, posyłamy dzieci do szkoły, robimy zakupy, gotujemy obiad, planujemy towarzyski weekend. Gdzieś głęboko tli się jeszcze niezbyt głośno myśl „nie będzie już jak dawniej”. Choćbyśmy poszli na najzwyklejszy niedzielny spacer, w sobotę zrobili szarlotkę czy we wtorek poszli do biblioteki po kolejną porcję książek do przeczytania w miesiąc. Choćbyśmy w modlitwie prosili gorliwie, aby złym snem okazało się mordowanie Ukrainy przez Putina. Choćbyśmy nie wiem, na jak długo zasnęli, to obudzimy się z trwającą obok wojną i jednoczesną biernością świata, przykrytą ogromem obietnic i wielkich słów. Jak długo, Bóg jeden raczy wiedzieć. Przyciszamy radio, by nie słyszeć, że czołgi mogłyby wjechać do…

  • literacko

    Na dworcowej poczekalni…

    Na dworcowej poczekalni wszyscy niemal już spali. Tylko gdzieś pod ścianą kwiliło w wózku czyjeś dziecko. Odruchowo dotknęła brzucha. Miała wrażenie, że pod jej dłonią maleństwo się poruszyło. „To niemożliwe czuć w dziesiątym tygodniu ruchy dziecka”, dźwięczały bezbarwnie słowa lekarza na ostatniej wizycie. Na policzkach czuła jeszcze pożegnalne pocałunki, a dłonie pamiętały wczorajszy uścisk męża. Po chwili pociąg ruszył. Na to wspomnienie ścisnęła powieki nie panując teraz nad płynącymi łzami. „Mieszkanie, zostawili swoje nowe, wyczekane, świeżo urządzone mieszkanie… Pojutrze miał przyjść stół, którego tak długo szukała.” Wyobrażenie stołu na dworcu kolejowym było co najmniej dziwnym uczuciem i odbierało realności zwykłym rzeczom. Stół stał się nieosiągalną abstrakcją, o której będzie marzyć,…