• literacko

    Nie ma czasu na niebycie

    Marzec 2020 – Babciu wiem, że to trudne, ale musisz posłuchać. To nie potrwa długo. Trzeba dostosować się do zaleceń i zostać w domu. Proszę nie wychodź. – Miśka wiem i nie wychodzę z domu. Chociaż to trudne, a stara już jestem. – Babciu co ty mówisz?! Nie jesteś stara, a to przeczekamy. Wyjdź na balkon, wypij kawę, zaraz będzie czas na sadzenie kwiatów. A twoje pelargonie przetrwały zimę? – No no no, wystawię je na balkon, ale jeszcze za zimne są noce i ranki. Ach, Miśka… – Co babciu? – Przykrzy mi się samej. Teraz jeszcze to siedzenie w domu… – Wiem, dzielna jesteś – zobacz, już prawie dwa…

  • książkowo

    Czy moje dziecko będzie spełnionym dorosłym?

    Najnowsza książka Michele Borby, amerykańskiej psycholożki edukacyjnej ma ukoić niejeden matczyny czy ojcowski niepokój. W „Jak zapewnić lepszą przyszłość swojemu dziecku” ekspertka w zakresie rodzicielstwa opowiada o siedmiu cechach, które warto i trzeba rozwijać. Uważa, że w XXI wieku odniesienie życiowego sukcesu nie gwarantują stopnie czy osiągane wyniki testów i w związku z tym proponuje w rozwoju wychowawczym nastawić dzieci na wewnętrzny rozwój. Wymienia siedem tzw. miękkich kompetencji: pewność siebie, empatię, samokontrolę, prawość, ciekawość, wytrwałość i optymizm. Rodzicielski niepokój o to, jak wychować zdrowe, szczęśliwe i odnoszące w życiu sukcesy dziecko podziela chyba każdy rodzic. Radzimy sobie lepiej lub gorzej, ale czasami zwyczajnie nie znamy odpowiedzi na proste pytania. Książka…

  • literacko

    Przyśnił mi się upał

    Przyśnił mi się upał… Od patrzenia przez okno stęsknionym za zielenią wzrokiem przyśnił mi się upał. Było tam błękitne niebo i kleksy bitej śmietany leniwie zawieszone w niebieskiej otchłani. Poczułam zapach skóry wystawionej do słońca, wypieki na twarzy i strużkę potu płynącą po karku. Rozpoznałam uczucie letniego pragnienia i przyjemność gaszenia go chłodną cytrynową wodą. Zobaczyłam ludzi w jasnych kolorach swoich cienkich ubrań. Usłyszałam śmiech dzieci beztrosko chlapiących się przy fontannie. Budząc się, chciałam jeszcze tam zostać i ogrzać na zapas marznące w kwietniu palce dłoni. Chciałam zostać i przespać chłodną wiosnę, lodowate wiadomości z telewizora, niewiarę zimowych ludzi. Pamiętam, że pragnęłam zatrzymać ciepło ze snu nie mogąc doczekać się…

  • świątecznie

    Przedświątecznie

    Pomiędzy spisywaniem listy zakupów, szukaniem przepisu na pasztet wegetariański a robieniem zakwasu do barszczu białego według babcinej receptury chcę zatrzymać się na chwilę. Zawieszam myśli na kwitnącej gałęzi jaśminu, wsłuchuję się w muzykę ptasiego śpiewu i czuję, jak z przyrodą rodzę się na nowo. Znikają ciężary codziennego dnia, znowu mam wrażenie, że nie ma rzeczy niemożliwych… Podświadomość podpowiada „niech tak zostanie”. Grubą czapę wraz z ciężarem zmartwień chowam do zimowej szuflady, aby z lekkim sercem zmierzyć się z wiosną i nadchodzącym zaraz latem. Moje świąteczne życzenia składają się z nadziei i wiary, że gdzieś tam daleko i tu blisko będzie dobrze. Wdzięczna za swój spokój, proszę o niego dla świata.…

  • motywująco

    Z dobrą wolą uda się

    Prawie. Prawie udaje nam się normalnie funkcjonować. Pracujemy, posyłamy dzieci do szkoły, robimy zakupy, gotujemy obiad, planujemy towarzyski weekend. Gdzieś głęboko tli się jeszcze niezbyt głośno myśl „nie będzie już jak dawniej”. Choćbyśmy poszli na najzwyklejszy niedzielny spacer, w sobotę zrobili szarlotkę czy we wtorek poszli do biblioteki po kolejną porcję książek do przeczytania w miesiąc. Choćbyśmy w modlitwie prosili gorliwie, aby złym snem okazało się mordowanie Ukrainy przez Putina. Choćbyśmy nie wiem, na jak długo zasnęli, to obudzimy się z trwającą obok wojną i jednoczesną biernością świata, przykrytą ogromem obietnic i wielkich słów. Jak długo, Bóg jeden raczy wiedzieć. Przyciszamy radio, by nie słyszeć, że czołgi mogłyby wjechać do…

  • literacko

    Na dworcowej poczekalni…

    Na dworcowej poczekalni wszyscy niemal już spali. Tylko gdzieś pod ścianą kwiliło w wózku czyjeś dziecko. Odruchowo dotknęła brzucha. Miała wrażenie, że pod jej dłonią maleństwo się poruszyło. „To niemożliwe czuć w dziesiątym tygodniu ruchy dziecka”, dźwięczały bezbarwnie słowa lekarza na ostatniej wizycie. Na policzkach czuła jeszcze pożegnalne pocałunki, a dłonie pamiętały wczorajszy uścisk męża. Po chwili pociąg ruszył. Na to wspomnienie ścisnęła powieki nie panując teraz nad płynącymi łzami. „Mieszkanie, zostawili swoje nowe, wyczekane, świeżo urządzone mieszkanie… Pojutrze miał przyjść stół, którego tak długo szukała.” Wyobrażenie stołu na dworcu kolejowym było co najmniej dziwnym uczuciem i odbierało realności zwykłym rzeczom. Stół stał się nieosiągalną abstrakcją, o której będzie marzyć,…

  • książkowo

    To takie dziecinne proste…

    Pamiętam… będąc kilkuletnią dziewczynką, kiedy słuchałam opowieści babci i dziadka jak to było w czasie wojny, złościłam się na jedną sprawę. Wydawało mi się wtedy, że kluczową rzeczą (dziwne, że żaden dorosły na to nie wpadł, myślałam) było powiedzenie, że nie chcemy ich tu. „Czy nie można było powiedzieć tym Niemcom i Rosjanom, żeby sobie poszli, przecież mają swój kraj?…” zapytałam któregoś dnia dziadka. Pamiętam uczucie, kiedy łagodnie pogłaskał mnie po głowie i nic nie powiedział. NIC z lekkim uśmiechem i ogromną bezsilnością. A przecież wystarczyło wykopać stąd obcych żołnierzy. To takie dziecinnie proste. Wczoraj skończyłam lekturę arcydzieła światowej literatury pt. „Zabić drozda” Harper Lee. Autorka swoim debiutem i jedyną…

  • literacko

    Dzień Kobiet 2022

    Tej, która nie ma co na siebie włożyć najpiękniejszą suknię daj, Tej, która pragnie szczytów lekkie podejście wskaż, Tej, której drogą przewodnictwo otwórz szeroko oczy na świat, Tej, która gotuje obiad sercem w dłoni pomóż mieszać gar, Tej, która pakuje w biegu dobytek nadziei nie szczędź, Tej, która żegna kochanego otrzyj łzy i czekanie skróć Tej, której ramiona muszą wystarczyć dzieciom za dom siły dodaj Tej, która jest cichą bohaterką w czasie wojny i w czasie każdej burzy Tą, której święto dziś obchodzimy w opiece swej miej…

  • literacko

    Jak…

    JAK… Jak mamy cieszyć się porankiem, gdy niedaleko jest człowiek, który musiał opuścić swój dom i uciekać przed wojną? Jak spokojnie zachwycać się śpiewem ptaków, gdy tuż obok świat huczy od bomb? Jak sielsko zasypiać w ciepłym łóżku pod prawdziwą kołdrą, kiedy dla kogoś tą kołdrą są lodowate podziemia metra? Jak w drodze z piekarni zaspokajać głód chrupiącym gryzem chleba i świadomością, że to dar nie dla każdego? Jak bardzo ukrywać ciche dziękowanie, że jesteśmy tu a nie tam?Jak to zrobić? Jak… 24 lutego 2022 roku wczesnym rankiem Rosja napadła na Ukrainę. Zaczął się właśnie marzec – miesiąc, w którym bardzo czekamy na wiosnę. Wiosnę, która jest synonimem życia, światła…

  • literacko

    Z sekretów maszyny do szycia

    Siedziałam w salonie i układałam się z laptopem na sofie. Dobrze, że mój ortopeda tego nie widzi, a jeszcze bardziej mąż, bo gderałby okrutnie, że w takiej pozycji nie wolno pracować. To niezdrowe dla kręgosłupa. Ale, że ortopeda nie patrzy, mąż w pracy, to i sercu memu nie żal. Uwielbiam mój salon, który wieczorem zamienia się w całkiem przytulną sypialnię, odkąd dzieci zabrały nam dawno temu naszą osobistą, prywatną, z wygodnym łóżkiem. No cóż, nie można mieć wszystkiego, a ja mam tak wiele, że sypialnią mogę dzielić się za dnia i gościć salonowo każdego, kto ma ochotę napić się herbaty, poczytać w wygodnym fotelu, albo obejrzeć w piątkowy wieczór jakiegoś…