nastrojowo
Pogoda wewnętrzna i nie tylko
-
Roszady między stronami czyli urodzinowego podsumowania nadszedł czas!
Wczoraj wieczorem minął rok dla witryny Mama Dekoruje 🙂 Pomyślałam, że to czas, aby podsumować ten okres i zaprosić Was na więcej. Lubię pisać o rzeczach poważnych niepoważnie. Specjalnie i na przekór, aby były bliższe, aby wydawały się łatwiejsze dla Was, Drodzy Czytelnicy, ale również dla mnie samej. W teorii wszystko jest proste. Trudniej w praktyce. Ważne, aby w ogóle próbować, zmieniać świat wokół na lepsze, dodawać sobie skrzydeł. I z tego co wiem, to moje pisanie pomaga też Wam 😉 Dla mnie największą inspiracją, natchnieniem jest drugi człowiek. Wasze komentarze są dla mnie podwójnym M – Mobilizacja i Motywacja w jednym. To dzięki Wam mogę świętować…
-
Kto daje ten potem odbiera… tylko co?
Na pewno słyszeliście nie raz gdzieś w swoim otoczeniu, jak ktoś mówił o powracających dobrach. O tej energii, która po czasie do nas wraca. Wiele razy na własnej skórze doświadczyłam, że kiedyś zaniesiona pomoc wróciła do mnie w zupełnie nieoczekiwanej, ale najbardziej potrzebującej chwili… Rozmyślałam sobie, jak wiele zależy od człowieka i jego woli. O tym, że tą samą sprawę mogą inaczej załatwić dwie różne osoby – najprostszy przykład: błąd na skierowaniu lekarskim, słowo, przy którym pomylił się lekarz – jedna osoba spróbuje wymyśleć, jak to naprawić najprostszą drogą, nie tracąc czasu swojego i pacjenta, druga osoba w tym samym okienku zobaczy w tym błąd nienaprawialny i przegoni człowieka bez…
-
DZIEŃ KOBIET
Dziewczyny, Matki, Żony, Kochanki, Baby!!! Abyśmy w odpowiednim momencie umiały wykorzystać swoją siłę, a kiedy indziej użyć swojej kobiecości – i wcale niekoniecznie nie łamiąc konwenansów 😉 Abyśmy były piękne dla siebie – dla świata już jesteśmy 😛 Abyśmy były szczęśliwe, spełnione, nakarmione miłością… I nigdy ale to przenigdy nie zapominały, że ta w lustrze to najlepsza, świadomie nieidealna JA… O sile i kobiecości można przeczytać w wielu książkach, o jednej z nich recenzja na moim blogu – tak dla przypomnienia właśnie dzisiaj w prezencie Wam podrzucam 🙂 PS Nie zapominamy o naszych mężczyznach szczególnie za 2 dni – ta siła i kobiecość jest również w prezencie dla nich 😉 Panowie…
-
Czy hygge jest w nas?
To coś, co pozwala nam nie biec, musi najpierw zakiełkować w naszej głowie. Najlepiej na dłużej. Dieta, od której odejdziemy za chwilę, nie zadziała. Musi stać się całkowicie naszym sposobem odżywiania na co dzień. Musi stać się stylem życia. Na zawsze. Zatem zmiana tempa na jeden dzień również nic nie da. Ale od tego jednego dnia możemy zacząć, aby zrobić pierwszy krok. Kiedy natknęłam się na ten termin sądziłam, że jest dla mnie nowy. Ale nie! Najpierw przypomniał mi się jeden z moich ulubionych wpisów, ten o progu zwalniającym. Czytając dalej uśmiechałam się jeszcze bardziej, bo my też to znamy. Niektórym nawet udaje się praktykować 😉 A mowa o hygge. Spodobało…
-
Dekorowanie stycznia dokończę w lutym…
Gdy ktoś pyta mnie, jak ogarniam trójkę dzieci, dom i jeszcze coś swojego, odpowiadam – nie ogarniam. Nie ogarniam, nie panuję nad czasem – raczej często on nade mną. Po trochu, ale za to z rosnącą siłą, tracę cierpliwość. Całe złoża cierpliwości… Kolejne dwie stówy zostawione w aptece, styczeń drogi i długi u mnie, zajmuje prawie 2 miesiące – czemu nie uwzględnią tego w kalendarzu i na koncie? Kocham go i jednocześnie czekam, aby się skończył… Z trudem przypominam sobie, że jestem bogata, bo mam buty… Właściwie przypominają mi o tym bliscy – Moniu, dziękuję za użycie moich słów przeciwko mnie… 🙂 Patrzę w kalendarz – na szczęście już zaczął…
-
Gubiąc czasem buty…
Umiem naładować się sama 🙂 Jeśli sama sobie podam narkotyk, moją pigułkę „pozytywnego myślenia, nadziei w spełnianie marzeń, wiary w ludzi” to jestem szczęśliwa. Po prostu 🙂 Ale czy przypadkiem nie jest to łatwe, kiedy robię to z głową wolną od wszelkich problemów, bo akurat mam dobry dzień? O tak! Wtedy to jestem zmotywowana, dowartościowana, nikt mi nie podskoczy. Ale, że szewc bez butów chodzi, to i mnie czasem się one gubią… „Kocham Cię Życie, choć barwy ściemniasz, choć tej wędrówki mi nie uprzyjemniasz…” [W. Młynarski] Jest taki typ człowieka, który chce zrobić wszystko najlepiej, planować i odkreślać w kalendarzu, przewidywać nieprzewidywalne, ogarniać i nie wymiękać. To szczególnie…
-
Uratować chociaż jeden świat…
Media społecznościowe bywają potrzebne 😉 Tak właśnie poznałam moje kolejne dziecko – psa o niewiele mówiącym imieniu Badyl. Walczył w klinice o przeżycie, schronisko szukało dla niego dobrego domu do adopcji, a ON po prostu czekał na miłość… Od odejścia naszej kochanej suni minęły dwa lata, czuliśmy, że czas wypełnić naszą domową przestrzeń psią. Powstał rysopis: szczeniaczek (bo i dzieci małe, będą razem się uczyć), szczeniaczek z tych mniejszych (musimy się jakoś wszyscy pomieścić), szczeniaczek-mieszaniec, czyli kochany kundelek, po którego zgłosimy się do jakiegoś bidula. A że los bywa też przyjazny i warto czegoś bardzo chcieć, to nasz pies wyczekał sobie nas. A może my jego? W każdym…
-
Wstęp do świątecznych życzeń…
Parę lat temu, kiedy bałam się o kogoś mi bardzo drogiego, kiedy wiedziałam, że nie mogę nic zrobić tylko czekać i modlić się… Kiedy jednocześnie myślałam, że to zły sen, że dlaczego to ja muszę bać się o życie dziecka, że chyba Bóg się pomylił… Miałam w sobie żal, niepogodzenie, bezsilność i… niewyczerpującą się, nie kładącą się w ogóle spać, twardą i pyskatą Siłę. Nie zastanawiałam się, skąd i dlaczego, ale dawałam radę codziennie mierzyć się z własną bezsilnością, obojętnością lekarzy i wszechobecnym strachem. Tak bardzo żywiłam nadzieję, że stała się ona moim pokarmem. Dwa tygodnie trwały niczym wiek. Wystarczyło to na stałe przeprogramowanie się, że choćby nie wiem co,…
-
Wilczomlecz nadobny czyli gwiazda ma dziś swoje święto!
Gwiazda betlejemska (POINSECJA, euforbia pulcherrima, wilczomlecz nadobny) – roślina, która pochodzi z Meksyku (a występuje praktycznie na całym obszarze Ameryki Środkowej), już dawno dotarła do Europy. W wielu krajach jest drugim obok choinki symbolem świąt Bożego Narodzenia. A przypominam o niej właśnie dziś, bowiem 12 grudnia w Stanach Zjednoczonych obchodzony jest „Narodowy Dzień Poinsecji” (National Poinsettia Day). Zatem odnośnie dekoracji kwiatowych dziś w roli głównej nasza gwiazda 🙂 A że jej wygląd wielu upiększeń już nie potrzebuje, wystarczy tylko wyeksponować ją w domu, w należnym miejscu i nastrój przedświąteczny gwarantowany. Ta wersja dekoracji, ucieszy zabieganych i zapracowanych 😉 Gwiazdy betlejemskie mogą zachwycać swoim urokiem jeszcze długo po świętach. Trzeba tylko…
-
Czy śnieg pachnie?
Na początek ustalmy jedno, mianowicie śnieg nie pachnie. Śniegu również nie słyszymy. Idąc rano do przedszkola przez park z córeczką zastanawiałyśmy się właśnie nad tym… Okazało się, że nie dość, że śniegu nie czujemy (nie licząc płatków spadających akurat na nos), to również nie słyszymy. Stanęłam, wciągnęłam powietrze i… nie poczułam zapachu. No i zaczęło się. Rozmowa o tym, dlaczego nie pachnie, dlaczego nie słychać, a dlaczego pada też na twarz i już wtedy jest deszczem? Oczywiście pewnie jako dziecko takie dylematy miałam, ale tym razem to ja musiałam na nie znaleźć odpowiedź. Kocham takie rozmowy. Uwielbiam szukać na nie odpowiedzi, szczególnie, że samej już bym się nie zastanawiała, bo…