-
Motywujemy Wiosnę
No dobrze, nie ma już co tego odkładać, lekceważyć, udawać, że nie mnie dotyczy.Trzeba też wymagać od siebie – w pracy, w domu, w ogóle.A „w ogóle” w tym tygodniu zacznie się kalendarzowa wiosna – chyba nie chcemy, aby zaczęła się tylko w kalendarzu… Zatem, do kogo przyjdzie na pewno w tym tygodniu?Kto ją sobie przyniesie? Nie traćmy czasu, zacznijmy od poniedziałku :-*
-
Bawiąc się w wiosnę
Bardzo, ale to bardzo w tym roku nie mogę doczekać się wiosny! W tamtym roku czekanie dekorowałam na różny sposób, o czym przeczytacie tutaj 🙂 Teraz igrając z czasem i starając się nie uronić ani chwili, skupiam się na najłatwiejszych dekoracjach wiosennych, czyli świeżych kwiatach. To najłatwiejszy sposób: kupić po drodze do domu, podciąć końcówki łodygom i rozłożyć w wazonie. A kwiaty da się wstawić prawie wszędzie… zajrzałam do szafy, a tam albo krata albo jodełka. Jak nic, trzeba je zastąpić kwiatami 😉 Zatem wracając po drodze nie tylko kwiaciarnię trzeba odwiedzić… Spacer bez zerkania na zegarek, szukanie świeżych kępek traw, podsłuchiwanie śpiewu ptaków… A Ty jak bawisz się w…
-
Na dzień dobry…
… streszczenie ostatniego weekendu: Sprzątanie zrobione Picie kawy w łóżku zaliczone Przytulanie się do koni w stajni zrealizowane Gra w planszówkę z dziećmi z radością odhaczona Filozofowanie o polityce dwudziestolecia międzywojennego obrobione Niedziela udekorowana Teatrem w najlepszym towarzystwie Plany wiosennych weekendów poczynione… Co dobrego po weekendzie? Na dzień dobry w poniedziałek :-* 🌹 http://mamadekoruje.pl/ 🌹
-
Wyjątkowy dzień
Jeśli marzeń nie należy odkładać, lecz dążyć do spełnienia ich jak najszybciej; jeśli wszystkie odpowiedzi są w nas, a trzeba tylko zajrzeć do środka; jeśli nigdy nie jest za późno na rzeczy, na które nam wydaje się, że jest za późno; TO NIE ZWLEKAJCIE! Ale tu i teraz, w nasze kobiece święto napiszcie, co takiego w najbliższym czasie zrobicie, na co: jest za późno, na co jesteście za stare (och niedobre, co tak myślicie), i w co nie wierzycie, że się uda. To jest ten moment, zwyczajny jakiś marcowy piątek o poranku… Zaczynam: nauczyć się języka francuskiego, aby bez pomocy tłumacza zamówić filiżankę latte na Montmartre nauczyć się chodzić w…
-
Pełna czujność w oczekiwaniu na…
Gotowi na wiosnę? Już nie ma odwrotu:marzec w kalendarzu,nowy trencz w szafie,lżejsze buty… Ech. Nawet, jeśli zima na chwilę jeszcze wpadnie,nie zmąci to cudownego oczekiwania na wiosnę.Bo czy może rozzłościć (no, może tylko przez chwilę) lodowaty ranek,kiedy wiesz, że już w południe będziesz iść całkiem rozpięta i w przeciwsłonecznych okularach?! Nie 🙂 I tego trzymajmy się co najmniej przez cały poniedziałek 😉 DEKORUJE SŁOWAMI
-
Po tłustym czwartku…
Nie musicie przyznawać się, ile pączków wczoraj wciągnęliście, a to dopiero było rano, kiedy przestaliście liczyć…Nie musicie udawać, że nie jedliście w ogóle, bo przynajmniej jedna osoba – ta w lustrze – nie uwierzy…Nie musicie również tym wszystkim się dołować, bo: po pierwsze mamy piątek, piątunio (nie pączunio) po drugie możecie zrobić na kolację pyszną pizzę po trzecie i ostatnie – zjedzcie po prostu jakieś jabłko dzisiaj 😉 Cudownego weekendu!
-
Po prostu kosmos…
Rozmowy, które są wesołe i oderwane od rzeczywistości, lekkie i przyjemne zarazem okazują się kamieniami milowymi. Są ważne i należą do tych, którymi dzielisz się, rozważasz je, ale przede wszystkim pamiętasz: – Mamuś, jaka planeta jest najdalej od ziemi? Neptun? A czy możemy tam polecieć?– Nie córeczko, to za daleko, nie mielibyśmy nawet czym tam dotrzeć. To chyba niemożliwe.– A ja bym chciała! Chciałabym polecieć, jak będę dorosła. Czyli jak będę miała 14 lat!– Dobrze, ale chyba ludzie nie zdążą zbudować takiej rakiety do tego czasu…– Ale Mamuś, ja mam dopiero 6 lat! Mają sporo czasu 🙂 Zatem Panie i Panowie Konstruktorzy, Inżynierowie i wszelcy w tym temacie Specjaliści –…
-
Taki mam plan, kiedy plan się wziął i zabrał…
To nie tradycja, to nie przypadek, ani niefortunny zbieg okoliczności. To luty. Ten najkrótszy miesiąc w roku zrobi wszystko, aby go zapamiętać. A kiedy nas uziemi to już na pewno długo nie zapomnimy. Czy ma pretensje do nas o zimę, czy niecierpliwi się do wiosny? A może wkurza się, gdy ukradkiem oglądamy zdjęcia z ostatnich wakacji marząc o pachnącej łące i letnim deszczu? Cóż mamy poradzić, że luty kojarzy się bardziej z krainą lodu niż rajską plażą, a my wcale nie marzymy o mrozie, kiedy lato daleko? Poradzić możemy niewiele, jeśli Twoje plany pokrzyżuje inny plan, zupełnie nie Twój. Mój był taki: założyć do pracy nową sukienkę; wracając do domu…
-
Idealny kęs
Idealny kęs ma wiele kolorów, bogaty i różnorodny smak.Rozwija się w podniebieniu niczym aksamitny szal.Wiemy, że na końcowy efekt warto czekać i właśnie dlatego nie możemy tak bardzo się doczekać…To tak, jak z czekaniem na weekend – nie będzie taki smaczny bez długiego poniedziałku czy szarej środy.I prawie to wiemy już w piątek, by w poniedziałek znowu nie pamiętać… Zatem niezbyt długiego poniedziałku nie tylko dla fanów oczekiwania 😉
-
Idealna pora na zupę
…a zupa idealna na tę porę. Pewnego dnia, kiedy wróciłam z pracy, poczułam ogromną ochotę pobyć w domu całą sobą. Zachciało mi się zadbać o przytulność, ogarnąć pozostawiony rano chaos, o normalnej porze włączyć pralkę i najzwyczajniej zamontować się w kuchni. Innymi słowy rozgościć się w domu i zarządzić jakieś gotowanie. Nie, nic wielkiego. Po prostu dawno nie robiłam ogórkowej, a jest ona dla mnie idealnym następstwem rosołu. Tak! Nie tylko pomidorową człowiek żyje, a nie od dziś wiadomo, że rosół jest świetną bazą pod każdą inną fantazję, którą w efekcie zupą nazwiemy. Mając taką bazę do zrobienia jest już niewiele, mianowicie: • obieram kilka ziemniaków (ilość zależy od ilości…