W ostatnim czasie usłyszałam różne historie osób niepełnosprawnych. Historie, w których wypadek odmienia ich życie. Nieodwracalnie i bezlitośnie. Do tego po drodze jakiś pozostający w temacie film, jednym tchem przeczytana książka i od kilku dni szepczę po cichu tam w górę „dziękuję, że mam dwie ręce, dwie nogi, że widzę i słyszę… i czuję ponad wszystko”. A że nic nie jest na zawsze, modlę się, aby tak zostało. Taki wrodzony ludzki egoizm.

Ciekawe, że nie doceniamy prawie nigdy naszej ogólnej sprawności fizycznej do momentu, aż nie zobaczymy kogoś na wózku, albo z białą laską. Zwyczajni, uśmiechnięci, czasami zakochani, a czasami po prostu nieszczęśliwi. Ludzie tacy, jak my. Nierzadko piękniejsi od nas. Często mądrzejsi, bo wiedzą, że gdyby mogli pójść, poszliby na koniec świata, byle tylko na własnych nogach. A my mamy tyle codziennych powodów, aby tego nie zrobić…

Młody mężczyzna na wózku inwalidzkim, który ma paraliż czterokończynowy, mówi, że obowiązkiem człowieka jest żyć ponad wszystko. Korzystać z tego, co możemy, kiedy możemy… Nie rezygnować z marzeń i uczyć się, bo wiedza to władza. On już wie. A co mamy zrobić MY? Sprawni fizycznie, ale zniewoleni i ograniczeni własnym umysłem, że tak można? Że tak właśnie trzeba?!

Co ja robię? Cieszę się ze wszystkich drobnostek. Uczę się, bo tak wiele jeszcze nie wiem. I dziękując za to, poszłabym nawet na koniec świata… Na tych moich nogach. Łatwizna, co to dla mnie…

Dziękuję tym mądrzejszym wśród nas, którzy udowadniają, że sprawność lub jej brak leży w naszych głowach. Chylę czoła przed tymi, którzy nie mają tyle siły i są sami ze swoim inwalidztwem. Nieszczęśliwi i schowani.

I mam tylko jedno pytanie – czy niepełnosprawny jest ten, który na wózku strzela gole do bramki, który idzie na wędrówkę w góry, nurkuje czy może niepełnosprawny to jednak ten, który mimo, że MOŻE – nie robi tego wszystkiego? Nie chodzi, nie patrzy, nie słyszy… NIE CHCE.

 

Dziękuję Jojo Moyes za książkę „Zanim się pojawiłeś”.

 

4 komentarze

  1. Dziekuje za wpis ” czy jestesmy sprawni w pelni ” Bardzo madre slowa, ktore trafily wprost do mojego serca- dziekuje za bloga i zycze wszystkiego najlepszego, dalszego rozwoju i spelnienia marzen- dziekuje, ze poznalam piekno i wrazliwosc w Pani osobie- jest Pani samym pieknem i dusza i cialem! z powazaniem- jolanta sosinska

    Jolanta Sosinska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *