• nastrojowo

    Moje jesienne hygge

      Jeśli sądzicie, że nie wiecie, co znaczy hygge i nie macie z tym nic wspólnego – przeczytajcie ten wpis. Jestem przekonana, że każdy doświadcza hygge choćby przez chwilę dziennie…   Hygge to duńska filozofia życia i mieszkania. Więcej o tym pisałam wcześniej o tu „Czy hygge jest w nas?”. Mówiąc prościej to podejście do życia. Jednak na nie składają się małe rzeczy, sytuacje, momenty, na które często nie zwracamy uwagi. Oczywiście w każdej kulturze będą pewne różnice. Ale to, że zatrzymujemy się na chwilę w ciągu dnia nie ma znaczenia, w jakiej szerokości geograficznej to zrobimy. Ma znaczenie, czy to zauważamy i z tego korzystamy.     To takie…

  • nastrojowo,  wnętrzarsko

    Mój listopad zamigotał

        Jeśli spróbować określić zmiany, które robimy we wnętrzu w związku z porą roku, to jest to jakaś forma home stagingu. I tak w lecie ukwiecamy tarasy, balkony, parapety, stawiając przy tym na żywe kolory. Odświeżamy, remontujemy, sięgamy częściej po motywy kwiatowe do naszego wnętrza. Potrzebujemy powietrza i przestrzeni. Uciekamy wyobraźnią na łono przyrody. A kiedy na dworze robi się chłodniej, zimno nawet…? Jesienią, która w listopadzie zadomowi się już na dobre, szukamy światła, potrzebujemy jasnych kolorów, pragniemy zaszyć się w domu. Koce, poduchy, świece, gdy za oknem znowu leje to idealna recepta na przytulne wnętrze. Sprawdźcie w domu, czy musicie koniecznie udać się do sklepu po zakup tych…

  • inspirująco

    To jeszcze nie bombki ;-)

        To nie bombki, choć włączone lub nie, odświętny nastrój dają. Ten świetlny łańcuch to najmodniejsza dekoracja wnętrz ostatnich sezonów. Mniej lub bardziej kolorowe cotton balls to pokryte delikatnym materiałem piłki, każda z małą diodą wewnątrz. To światełko ledowe – w sklepie można spotkać wersję na baterie (są dużo tańsze, ale uwaga – wydajemy cyklicznie na same baterie) lub z kablem i wtyczką, droższe, ale już bez dodatkowych wydatków.       Niby niezauważalne zdobią nasze wnętrza, dekorują światłem przestrzeń, która jesienią jakby bardziej szara bywa… Niby 😉     O tej porze roku oświetlenie punktowe jest wręcz konieczne, aby uzyskać efekt przytulności, zatem… gorąca czekolada, ciepły koc, dobra…

  • nastrojowo

    Potrójne salto dla Niej

      Ostatni dzień lata sprzyja pewnym podsumowaniom. Na przykład, czy udało się zrealizować letnie marzenia? Pojechać tu i tam… Spotkać się z bliskimi daleko, a z dalszymi blisko… Przetestować w końcu ten przepis na ciasto z kruszonką… Przypomnieć sobie na urlopie, że jest się na urlopie i zatrzymać się…   Bliska byłam nie zatrzymania się wcale, rozpędzona tamtym rokiem szkolnym i wypełnionym kalendarzem. I zupełnie za darmo, jakby w gratisie, bo los rozdaje nam różne prezenty, nierzadko z gratisami właśnie, zatrzymałam się. Bez mojej zgody, nie zapytana o wolny termin w grafiku, zostałam niejako przymuszona do niedziałania. Wszystkie internety świata z moim komputerem na czele zrobiły sobie „out of order”,…

  • florystycznie,  nastrojowo

    Oszustką jest…

    Jesień. Choć uwielbiam ją, jak nikt i wybaczam jej zarazem, to właśnie tak wczoraj o niej pomyślałam. Pijąc kawę wśród kwiatów na moim balkonie, gdzie uparte słońce grzało buzię poczułam jeszcze lato. Nadal przecież trwa, nawet jeśli pogoda zmieni zdanie, to kalendarz się nie złamie 😉 Prawie cały wrzesień. Słońce rozleniwiło umysł i mięśnie, a tu nie wakacje. Tu rok szkolny i przedszkolny. Puk puk, nie jestem na plaży, lecz osadzona gdzieś w codzienności z zadaniami na resztę dnia. Czyli draństwo – oszukaństwo! Bo nie dość, że trzeba ogarnąć się po urlopie, strzepać ze spódnicy resztki lata, a z kieszeni ulubionej bluzy wysypać piasek, to zwyczajnie wracamy do pracy. Rok…