wnętrzarsko
Mały i duży home-staging
-
Zaczęło mnie nosić…
… a to oznacza, że meble znowu będą fruwać, zmieniać miejsce (nierzadko przeznaczenie 😀 ), czyli odświeżamy! I tak już niebawem nasze salony przemienią się udekorowane drzewkami świątecznymi, toteż zmiana jest nieunikniona 😉 Jednak nie czekając na okazję, sama ją sobie czynię, kiedy… po prostu mam ochotę. I tak ostatnio tańcząc i odkurzając jednocześnie stwierdziłam, że jesień ucieka, a u mnie wszystko na swoim miejscu. Nuda. Zatem miarka do ręki, następnie aparat fotograficzny, odpowiednie światło, muzyka głośno i pełna gotowość do pracy. Wnętrze przed zmianą wyglądało tak: Wnętrze w nowym wydaniu na zdjęciach poniżej. Czuję się jak nowo narodzona. Znowu! Cudowne…
-
Home staging dla siebie
Właściwie od zawsze uwielbiałam przestawiać meble. Odkąd pamiętam, mój pokój ciągle zmieniał swój wygląd. Nie było problemu, czy to wielkie łóżko, czy ciężka szafa. Nie czekałam, aż rodzice wrócą z pracy i pomogą mi. Byłam niecierpliwa i gdy miałam jakąś wizję od razu ją realizowałam. Zmieniałam meblom miejsca, bo chciałam odświeżyć swój kawałek podłogi, ale przede wszystkim sprawiało mi to przyjemność. We wnętrzu starym poczuć się, jakby było nowe… to było to! I tak mi zostało 🙂 Zatem nie musiałam się specjalnie starać, aby zakochać się w „home stagingu”. W wolnym tłumaczeniu to nic innego, jak domowa inscenizacja, która na celu ma przygotowanie mieszkania/nieruchomości do sprzedaży lub wynajmu. Ja mojego…