• nastrojowo

    Jak każdy miastowy turysta

        Trafiło mi się w te wakacje, jeszcze przed planowanym urlopem, skorzystać z pewnego uprzejmego zaproszenia. Stąd to całe zamieszanie u mnie w związku ze „zrobieniem sobie wolnego przed urlopem”, ponieważ jestem jeszcze przed urlopem. Szczęściarze z tych, co tak mogą 😉   Hołowienki są niedaleko Sokołowa Podlaskiego, gdzie co rano budzi pianie koguta, a wieczór wyznaczają krowy muczeniem upominając się o dojenie mleka. Zwierzęta i ich oporządzanie to większa część dnia każdego mieszkańca wsi, jeśli tylko chce ze swojej ziemi żyć. No właśnie, ziemi. To piękna historia, gdzie aby zjeść ziemniaczki, musiałam wcześniej je sobie wykopać. Aby zjeść mizerię, musiałam wcześniej zebrać ogórki. Aby zjeść poziomkę wystarczyło sięgnąć…

  • nastrojowo,  wnętrzarsko

    Lipiec nastraja do lenistwa…

        …nawet tych, którzy na urlop muszą jeszcze trochę poczekać. Dzieciaki wyjechały, albo właśnie się pakują, w pracy jakby spokojniej, a słońce przyjemnie zmusza do leżakowania. Nawet deszcz jest powodem do szukania tęczy, a nie do narzekania.     Zatem, jeśli narazie zostajecie w domu, zróbcie sobie ładnie. Po prostu. Przygotujcie przestrzeń do wypoczynku, tak bardzo potrzebną, kiedy codziennie wracacie po pracy. Zróbcie sobie miejsce, w którym zaszyjecie się wakacyjnie i będziecie ładować baterie. Nie do pracy, do wolnego 😛     Nie musicie od razu brać wiertarki w dłoń, ale możecie! Rozpalcie wszystkie świece, przynieście schowane i może jeszcze nie wyciągnięte lampiony z tamtego roku. A wieczorem, ze…

  • nastrojowo,  świątecznie

    Najważniejsze czerwcowe święto…

        … to Dzień Taty rzecz jasna. Już w sobotę, więc czasu mało, ale chwila została na wymyślenie prezentu. Jest tyle możliwości – sklepy i internet aż kipią od pomysłów. Coś znajdziecie 🙂 A ja chciałam z innej strony podejść do tematu, może to Was zainspiruje i uspokoi, że stresować nie musicie się wcale. W prezencie bowiem ukryte są nasze intencje i zainteresowanie Tatą… Pomyślcie tylko o Nim, a przypomnicie sobie, co lubi.   Dla mojego Taty w ogóle nie mam kłopotu, bo gdy już wyczerpują się pomysły, zawsze mogę kupić kwiaty, które uwielbia. A że sezon na ogrodnictwo, również to małe „balkonowe”, w rozkwicie, to wybór jest nieograniczony.…

  • wnętrzarsko

    Co możesz zrobić dziś zrób jutro, czyli…

        … co możesz zrobić, żeby się nie narobić i odłożyć jeszcze remont mieszkania. Bo Polak wiele potrafi, a jeśli musi się narobić, uruchamia w obronie własnej skrywaną dotąd kreatywność. Naturalnie każdy ma inne priorytety i szczęście do planowania prac domowych. Dla mnie jednym z ważnych elementów codzienności jest wnętrze mojego domu. Ale wnętrze, jak i my, starzeje się i wszelka kosmetyka zależy od nas. I kiedy już sprzątanie, mycie, pucowanie nie wystarczy, a tynk z sufitu może spaść w trakcie romantycznej kolacji na głowę, to… ani chybił czas na remont. Rozkosznie oglądać na kanale wnętrzarskim, jak to wygląda u innych; czule współczuć znajomym, którym prace remontowe się przedłużają,…

  • smakowicie

    Czysta poezja czyli tuńczyk z fasolą

      I to jaką, czerwoną 😛 Sprawa jest prosta i szybka – pod warunkiem, że tuńczyka i fasolę macie w lodówce i nie liczymy czasu na zakupy 😉 Zrobienie tej pasty zajmie Wam jakieś 5 minut, w porywach do 6 😀 To jak, robimy małe co nieco? Zapraszam do kuchni! Oto składniki: tuńczyk w sosie własnym / puszka/, czerwona fasola / puszka/, majeranek (wedle uznania, ja daję naprawdę dużo), majonez (super, jeśli robicie domowy, ja mam ze sklepu), sól i pieprz. Przygotowanie: tuńczyka wyrzucamy do miski, odlewając wodę. Tak samo robimy z fasolą. Dodajemy majonez, majeranek oraz sól i pieprz do smaku. I już! Pyszne śniadanie, podwieczorek, kolacja lub po…

  • nastrojowo

    Z lenistwa będzie sentymentalnie…

      Krótki tydzień i perspektywa długiego weekendu z podróżą w tle rozleniwiły mnie kompletnie. Chociaż wiecie, że nie piszę tylko na bloga, lecz dla Was także, toteż czasami zwykły tydzień może nie wystarczyć. Na całe szczęście i oby tak zawsze było, a kalendarz niech będzie wciąż zapełniony 😉   Zatem całkiem dobrze się stało, bo mam pretekst przypomnieć mój dawny wpis, jeden z ważniejszych dla mnie. A ponieważ jest dopiero co po Dniu Mamy, a tuż przed Dniem Dziecka, tym bardziej chcę Wam ten tekst podarować. Bo czy nasza codzienność nie składa się właśnie z miliona fotografii, z których wiele zostaje na zawsze w naszych sercach?        …

  • nastrojowo

    Mama Dekoruje Słowami czyli…

      piszę nie tylko na bloga, ale również dla Was. Kto sprawdził, ten rad, kto jeszcze nie, nie zwleka lecz zamawia teksty u mnie Monika Holeksa – piszę dobre teksty. Dlaczego? Bo uwielbiam pisać, a z pasji powstają najlepsze teksty. Teksty, które tworzę na moim blogu są osobiste, unikatowe, emocjonalne. Takie też stworzę przedstawiając Twoją markę, biznes, produkt. Chcesz się przekonać – nie zwlekaj i zamów wygodną dla siebie drogą! Zapraszam 🙂 Mama Dekoruje Słowami  

  • inspirująco

    Coś z niczego, czyli wcale takie nic

      Całkiem przypadkiem, szukając materiałów do napisania pewnego tekstu, natknęłam się w sieci na ogromną przestrzeń DIY, czyli „do it yourself”,a po naszemu „zrób to sam”. Nie sądziłam, że jest tego aż tyle! Ludzie mają niesamowite pomysły i pięknie wykonują przeróżne dekoracje. A już zrobienie czegoś ładnego, przydatnego z materiałów, które pochodzą z recyklingu, to autentyczne mistrzostwo świata i prawdziwy wyścig kreatywności. Temat DIY jest tak rozległy, że praktycznie bez zawężenia go i użycia odpowiednich słów przy wyszukiwaniu, toniemy w morzu większych lub mniejszych talentów. To poważna konkurencja dla gotowych produktów, tym bardziej, że moda na prezenty zrobione samemu wcale nie mija. Wręcz przeciwnie, ma się całkiem dobrze. Czerpiemy pomysły…

  • nastrojowo

    Poznajcie Kogoś, kto maluje kawą – Ann Yan zi

    Tęsknotę po moim czworonożnym Przyjacielu wciąż utulam w sobie, bo pamięć o Nim jest nadal żywa. Oczekiwanie na obraz, który maluje dla mnie Ann Yan zi czyli Anna Jancy Drygiel, podsycił film, który zrobiła, jak tworzy tę prace. To ogromna przyjemność zobaczyć warsztat artysty – zajrzyjcie koniecznie na fanpage’a , aby to zobaczyć. Tym bardziej, że Anna do malowania wcale nie używa tu farby!   O Ani mogę powiedzieć, że jest bardzo pozytywną i kreatywną osobą. Wrodzony talent jest jej największą pasją. Tworzy niesamowite i niepowtarzalne portrety, bo – uwaga – malowane kawą! Ale nie tylko kawą Ania maluje – spójrzcie tu na jej avatar 🙂 A ponieważ wciąż jej mało,…

  • smakowicie

    Majówka z dekoracją w tle, czyli…

    tzatziki po mojemu. Nawet nie wiem, jaki jest oryginalny przepis, bo od zawsze robię po swojemu. Wikipedia podaje, że to sos grecki podawany jako dodatek do dań z grilla, itd. Dodatek?! Ja go mogę wcinać bez tych wszystkich potraw, którym towarzyszy, bo zrobiony według poniższych składników to pierwsze skrzypce na imprezie!   Tak było i tym razem, gdy zebraliśmy się w cudownym towarzystwie, aby majówkowe grillowanie zaliczyć. I nie o karkówkę, fileta z indyka czy kiełbachę szło 😉 A kiedy już nie można było wpychać w siebie chrupiącego mięska i czosnkowego pieczywa, to jak zgodni wegetarianie przerzucaliśmy się na chrupanie pokrojonych warzyw, które tylko prosiły się o kąpiel w białym…