• inspirująco,  nastrojowo

    Gdzie są czereśnie?

    Od co najmniej kilku miesięcy myślę o uporządkowaniu social mediów. „Kilku miesięcy” dobrze brzmi, ale myślę, że jednak o wiele dłużej. Najpierw zaczęło się celowe zapominanie o fejsbuku, przecież jest instagram. Przepraszam, powinnam napisać „meta”, ale jakoś nie polubiłam się z tym słowem i do tego jestem sentymentalna, zostanę więc sobie i starym słowom wierna. Następnie pojawiło się dbanie o chwilę, czyli rzadsze publikowanie na instagramie i cieszenie się codziennością. Na konsekwencje nie trzeba długo czekać. Świat algorytmów, płynności i systematyczności jest jak tradycyjny biznes – jak nic nie wrzucasz to znaczy, że cię nie ma. Zasięgi spadają i choć ostatni post osiągnął bez problemu ponad setkę, ten opublikowany po zbyt długim…