Po tłustym czwartku…

  Nie musicie przyznawać się, ile pączków wczoraj wciągnęliście, a to dopiero było rano, kiedy przestaliście liczyć…Nie musicie udawać, że nie jedliście w ogóle, bo przynajmniej jedna osoba – ta w lustrze – nie uwierzy…Nie musicie również tym wszystkim się dołować, bo: po pierwsze mamy piątek, piątunio (nie pączunio) po …