Teraz mi pachnie :-)

Pamiętacie wpis i zdjęcia suszącej się lawendy? Po powrocie z urlopu (trochę tyłem i nie od razu) zbierałam się do zrobienia woreczków zapachowych. Kiedy już przystąpiłam do pracy, zapachniało pięknie lawendą, a ja z zrelaksowana aromatem zaczęłam komponować sobie dekoracje. To takie łatwe i wcale nie jest czasochłonne, pod warunkiem, …

Oszustką jest…

Jesień. Choć uwielbiam ją, jak nikt i wybaczam jej zarazem, to właśnie tak wczoraj o niej pomyślałam. Pijąc kawę wśród kwiatów na moim balkonie, gdzie uparte słońce grzało buzię poczułam jeszcze lato. Nadal przecież trwa, nawet jeśli pogoda zmieni zdanie, to kalendarz się nie złamie 😉 Prawie cały wrzesień. Słońce …

MiSie od muszenia…

Kiedy po raz pierwszy powiedziałam „chcieć to móc” nie wierzyłam w te słowa ani przez chwilę. To ogromny, czasochłonny i chyba nigdy niekończący się proces, aby poczuć energię tego powiedzenia. I tak naprawdę koło jest zamknięte, bo jeśli nie uwierzymy, to się zwyczajnie nie stanie. Czysta energia pozytywnego myślenia. Zmusiłam …

Wiadro znajdę wszędzie

Po wakacyjnej nieobecności w domu, zajmowaniu się świeżym powietrzem i innymi przyjemnościami letnimi, zatęskniłam za domem. Za pobyciu w nim, posprzątaniu go i poprzestawianiu trochę 😉     Na początek delikatnie. Zacznijmy od wiadra 😉 Tak tak, ma ono wiele zastosowań! Poza czysto praktycznym (wiadoma rzecz – wiadro), używanym „na …

Mój inny parawan

Nie mogę uwierzyć, że wakacje dobiegają końca, a ja wróciłam właśnie z nad mojego ukochanego Bałtyku, za którym znowu będę tęsknić cały rok… Czas płynie szybko, ale najszybciej zawsze na urlopie. Zawsze wtedy, gdy mamy wolne od codziennych obowiązków. Mamy tyle planów na to nasze wolne, że w stresie przystępujemy …

Lawenda się suszy, będą sakiewki z zapachem…

  Ale zanim zrobię te sakiewki, zanim zwinę ładnie w zgrabne woreczki i wywiążę na nich kokardy, to najpierw konkretna praca. Pamiętacie moją lawendę z poprzednich wpisów? Rosła sobie na balkonie. Kiedy zaczęła drewnieć, a kwiaty wysychać, ścięłam ją poinstruowana dobrze (mam nadzieję) i podzieliłam w niegrube bukiety. Na sznureczkach …

Konkurencja Dekoruje ;-)

  Dekoruję sobie to i owo, a pod moim okiem cichutko rośnie konkurencja! I to jaka słodka i kochana… W ostatni weekend uprawialiśmy z mężem tzw. „Wyjechali Na Wakacje Wszyscy Nasi Podopieczni…”, a jedno z naszych podopiecznych pięknie pracowało i natchnione przez Babcię i Dziadka projektowało wzory do naszej nowej …

Dekorowałam obiad fasolą…

    Jak najdelikatniej można wyrazić, że czegoś nie lubimy?     Moja 3,5 letnia córka jedząc dziś ze mną obiad powiedziała: ” Kocham ciebie mamusiu, ale nie kocham fasoli.” Oczywiście wiedziałam, że dekoracja obiadu fasolką spotka się z krytyką, ale… taką mogę przyjmować codziennie!   No tak, myślę sobie, …

Spotkałam dziś Mary Poppins :-)

Odkąd wróciłam dziś z placu zabaw nie mogłam przestać o Niej myśleć. Aż w końcu usiadłam do pisania. Uśmiechnęłam się od razu, bo inspiracją dla mnie znowu był… drugi człowiek. Otóż w ramach naszego codziennego rytuału, pomiędzy powrotem z gór a wyjazdem nad morze (jeszcze przede mną hi hi), odwiedziłyśmy …

Gdzie próg zwalniający?

Chociaż są wakacje, nie każdy z nas je ma… I czy masz urlop, czy też śmigasz do pracy, mijasz znaki nakazujące zwolnić. Powiedzcie, kogo to nie denerwuje? 🙂 Nie mamy czasu, na rozmowę i spotkanie z najbliższymi, a tu taka proza życia na jezdni! Dzieciaki w szkole prześcigają się, kto …