Wiosnooo, Ty Flirciaro!

  Zima, słońce, pada śnieg, a my czekamy na wiosenny deszcz… Ostatnio przytaszczyłam do domu moją ukochaną wierzbę mandżurską. Tak zaczęłam dekorowanie domu na wiosnę. Gałązki wierzby są idealne do różnych kompozycji we wnętrzach. Pięknie wyglądają w biurach, urzędach, ale przede wszystkim lubię ją w domu. Idealna do gąbki florystycznej, …

Kwiaty naprawdę niosą słońce

        Kwiaty od zawsze towarzyszyły ludziom. Tradycja dekorowania stołów zielenią oraz kwiatami sięga czasów starożytnej Grecji i dotrwała do dzisiejszego dnia. Ludzie od zawsze instynktownie wiedzieli, że bliski kontakt z naturą ma dobroczynny wpływ na samopoczucie i radość życia. Piękno barw, niepowtarzalna woń kwiatów oraz radość i …

Zrobię sobie wiosnę

Zanim zazielenią się łąki, zanim drzewa buchną kwiatami, zanim zdejmiemy szale i te cienkie już czapki… zróbmy sobie wiosnę! Już, teraz, zaraz! Tak to jest, że w kalendarzu marzec biegnie ku swemu końcowi, słońce czuć, jak grzeje, jeśli w ogóle wyjrzy zza chmur, wiosna rodzi się dopiero – trzeba czasu …

Dynię jemy, dynią dekorujemy, dynię wykorzystujemy

  A co powiecie na taki przepis dekoracyjny i całkiem jesienny? po pierwsze dynię wydrążyć i zużyć w potrawie (np. jako zupa krem lub dodatek warzywny do makaronu); po drugie wyłożyć folią (do nabycia prawie w każdej kwiaciarni); po trzecie wypełnić ciasno dynię, nasączoną wcześniej gąbką florystyczną (do nabycia w …

Ślubna dekoracja stołu…

Piękne kwiaty pewnej Pięknej Młodej Parze przydały się w minioną październikową sobotę…     Miło było mi dołączyć się do dekorowania Waszego Dnia.     Kwiaty właściwie same w sobie są dekoracją, wystarczy tylko dać im rozkwitnąć, a potem pielęgnować… To tak, jak ze związkiem, czy to miłość czy przyjaźń …

Oszustką jest…

Jesień. Choć uwielbiam ją, jak nikt i wybaczam jej zarazem, to właśnie tak wczoraj o niej pomyślałam. Pijąc kawę wśród kwiatów na moim balkonie, gdzie uparte słońce grzało buzię poczułam jeszcze lato. Nadal przecież trwa, nawet jeśli pogoda zmieni zdanie, to kalendarz się nie złamie 😉 Prawie cały wrzesień. Słońce …

Lawenda się suszy, będą sakiewki z zapachem…

  Ale zanim zrobię te sakiewki, zanim zwinę ładnie w zgrabne woreczki i wywiążę na nich kokardy, to najpierw konkretna praca. Pamiętacie moją lawendę z poprzednich wpisów? Rosła sobie na balkonie. Kiedy zaczęła drewnieć, a kwiaty wysychać, ścięłam ją poinstruowana dobrze (mam nadzieję) i podzieliłam w niegrube bukiety. Na sznureczkach …

A do czego Wy używacie durszlak?

Czyli ciąg dalszy ogrodowych (r)ewolucji 🙂 Oczywiście za mało miałam lawendy i nie mogłam się powstrzymać przed kupieniem jeszcze jednej… Takiej tyciej, jeszcze całkiem malutkiej… Naprawdę uśmiechała się do mnie w sklepie… A żeby nie była tycia cały czas – trzeba jej dać możliwość urosnąć, czyli po prostu przesadzić. Okazało …