Tak, zdecydowanie potwierdzam, że książki są dla mnie jak kanapki. Na początku jem oczami, napawając się pięknym widokiem, bogactwem kolorów i różnorodnością ilustracji. Wyobraźnia podsuwa myśl, że taki widok gwarantuje królewski smak. Naturalnie nierzadko wyobrażenie pozostaje tylko mrzonką w głowie, a rozczarowanie uczy, że nie wszystko złoto, co się świeci. Bardzo podobnie jest z książkami. Te kuszące wyglądem wcale mogą nie okazać się smakowite. Na szczęście są takie, których czytanie na jednym razie się nie skończy.
Często okładka książki dużo mówi, a okładka tej z pewnością idealnie obrazuje tytuł „Moc uczuć. Wstyd”. Moja córeczka w pierwszym odbiorze powiedziała: „Mamusiu, ta dziewczynka, to przecież ja!” Ba, pomyślałam, a może też i ja… i Ty… Przeczytamy, zobaczymy. Pozostałe ilustracje, w które ubrała książkę Pani Katarzyna Nowowiejska pięknie uzupełniają treść. Uwielbiam książki dla dzieci, mówiące o sprawach, które są ważne także w życiu dorosłym. Kiedy zatem córeczka przez kilka wieczorów z rzędu prosiła, aby czytać o Róży, która się wstydziła, cieszyłam się, że od nowa będziemy przeżywać i rozmawiać o tym, co się jej przydarzyło i czy Róża to jedyna dziewczynka na świecie, która się wstydzi. Mistrzostwo takiej historii polega na prostym przekazie trudnego tematu. Bo przecież nie każdy dorosły przyzna się do takich emocji, a już tym bardziej nie będzie o nich opowiadał. I nie musi. Ale przeczytanie o uczuciach tak, jak pisze Pani Katarzyna Miller, to już, jeśli nie wywołanie rozmowy na ten temat z drugim człowiekiem, to na pewno wejście w rozmowę z samym sobą. To uświadomienie sobie, że wszyscy odczuwamy te same uczucia. W tym jest ich moc, że przydarzają się na każdym etapie naszego życia. Ich odczuwanie zależne jest od wielu czynników, ale nie wstydzi się tylko pięciolatek pierwszego dnia w przedszkolu, ale też jego mama pierwszego dnia w nowej pracy, albo brat po nieudanym meczu piłki nożnej, kiedy to przepuścił piłkę do bramki o jeden raz za dużo. Powody są różne, ale uczucie… To samo.
Książka uwielbianej przez wielu dorosłych czytelników autorki „Moc uczuć. Wstyd” Katarzyny Miller to tym razem pozycja dedykowana dla najmłodszych. Ale nie dajcie się zwieść, bo to książka dla wszystkich – dla rodziców; starszego rodzeństwa, które udając, że to książka dla maluchów, krząta się, kiedy czytam na dobranoc. A przecież im jesteśmy starsi, uczucia interesują nas coraz bardziej. Warto o nich czasem o nich czasem poczytać. Mam tu coś pysznego na początek… 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *