Tak cichutko i nieodwracalnie zbliża się koniec roku i już za dwa dni będzie 2020.

Tak sobie myślę i pokładam wiarę, oby:
• podsumowanie starego roku było dobre;
• wszystkie życzenia zaczęły się spełniać;
• dla tych, co chcą, spadł śnieg;
• styczeń nie był taki długi, jak zawsze;
• wakacje dłużyły się cudownie;
• czas nie uciekał, przecież my wcale nie chcemy go gonić…
• siódme „oby” zostawiam na najskrytsze marzenia.

Kochani! Wszystkiego, co najpiękniejsze, cieszcie się jeszcze chwilę starym rokiem, a nadchodzący sylwester niech będzie jego czułym pożegnaniem. Nie podsumowujcie nic, jeśli nie lubicie się rozliczać i zastanawiać nad rozlanym mlekiem. Nie rozpisujcie już wielkich planów, niech przyniesie je nowy rok i na spokojnie ubierzecie je w postanowienia. Spędźcie przytulnie ostatnie chwile odchodzącego roku, wybaczając mu niedociągnięcia i niezrealizowane projekty. Nowy rok też ma dwanaście niesamowitych miesięcy! Bądźcie zatem łagodni dla Staruszka i otwarci na Nowiutki 2020! I dla siebie rzecz jasna…

Do zobaczenia w Nowym Roku!!!

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *