Poranek w ulubionym miejscu…
Czy masz takie miejsce gdzieś blisko, czy może dobrze czujesz się zawsze tam, gdzie akurat Jesteś?

Uwielbiam być w mojej kuchni sama, ale kiedy krząta się tu tłumek przyjaciół, którzy sami nakładają sobie jedzenie, biorą, co potrzeba z lodówki i wiedzą, gdzie leży cytryna, aby zrobić lemoniadę – czuję, że właśnie wtedy jem łyżkami to moje spokojne, poukładane życie.

A skoro poniedziałek, czas pomyśleć o tłumnym piątku :-*

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *