…a zupa idealna na tę porę.

Pewnego dnia, kiedy wróciłam z pracy, poczułam ogromną ochotę pobyć w domu całą sobą. Zachciało mi się zadbać o przytulność, ogarnąć pozostawiony rano chaos, o normalnej porze włączyć pralkę i najzwyczajniej zamontować się w kuchni. Innymi słowy rozgościć się w domu i zarządzić jakieś gotowanie. Nie, nic wielkiego. Po prostu dawno nie robiłam ogórkowej, a jest ona dla mnie idealnym następstwem rosołu. Tak! Nie tylko pomidorową człowiek żyje, a nie od dziś wiadomo, że rosół jest świetną bazą pod każdą inną fantazję, którą w efekcie zupą nazwiemy.

Mając taką bazę do zrobienia jest już niewiele, mianowicie:
• obieram kilka ziemniaków (ilość zależy od ilości rosołu);
• kroję w kostkę i gotuję osolone na półmiękko;
• następnie wrzucam je do rosołu;
• biorę 3-4 kiszone ogórki (mam je zawsze – chyba, że akurat nie mam);
• nie żałując kiszonki razem ze startymi na tarce ogórkami dodaję do ziemniaków w rosole;
• kilka świeżo wyciśniętych ząbków czosnku, pieprz (sól była wcześniej, pamiętajcie, że rosół jest już doprawiony)
• do dekoracji i podkreślenia smaku koniecznie natka pietruszki albo koperek.

Mama Dekoruje

Moja zupa gotowa!

Cudownie tak pomieszkać w swojej kuchni,

tak pobyć w domu całą sobą…

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *