Mam przytulnie nie tylko dosłownie, ale i w przenośni. Być może pomaga mi w tym umiejętność dostrzegania przyjemności w małych rzeczach; smaku mandarynki po wypiciu pysznej latte; zapaleniu świec w zwykłe wtorkowe popołudnie po pracy; z przytulania się do dzieci.

 

Ale to dopiero przyjemność mnie spotkała! Specjalnie dla mnie kurierem przyszła książka „Hygge po polsku” z dedykacją autorki Izy Wojnowskiej. DZIĘKUJĘ!!! Dziękuję za książkę, która oprócz treści ma przepiękne zdjęcia i formę graficzną. Takie egzemplarze powinny leżeć na wierzchu, aby móc w każdej chwili zatrzymać się na moment i delektować od nowa. Polecam, u mnie już leży na nowym stoliczku.

Co robię po odebraniu takiego prezentu? Zupełnie instynktownie, dokładnie tak, jak lubię: parzę pyszną latte, obieram mandarynkę, którą wrzucam do niedojedzonego jogurtu pewnej małej damy, zapalam ulubione lampy, nie zapominając o świecach wokół. I, jak to ja, tradycyjnie zaczynam od końca, czyli okładki z tyłu. I nie wierzę w to, co czytam: „Hygge po polsku to wyjątkowa kolekcja chwil, opowieści i doznań. Czekają one na kartach tej książki, jak nadziewane czekoladki, którymi możecie się uraczyć. Każda z tych niepowtarzalnych historii lśni ciepłym blaskiem, niczym świeczka paląca się na parapecie w chłodne jesienne popołudnie.” Myślę sobie na to, patrząc na moją świeczkę na parapecie – jestem w domu…

 

 

Na dodatek miałam tworzyć wpis o przytulności! No i powiedzcie mi, że los tu się wcale przyjemnie nie wmieszał 🙂 „Hygge po polsku” idealnie komponuje się z tekstem, przytulnością, ciepłym kocem i silnym wiatrem chłodnego jesiennego popołudnia. Właściwie to hygge się przytrafia, jeśli tylko rozejrzymy się wokół… A może, jeśli w ogóle spojrzymy…

A o hygge już kiedyś pisałam; kto nie czytał, może nadrobić – o tu, albo tu.

 

 

Mam nadzieję, że zachęciłam tych, których temat hygge interesuje i chcą o tym czytać jak najwięcej, a także tych, którzy nie znają lub nie za bardzo do teraz ciekawili się zjawiskiem.

Do teraz, od teraz już tylko miejcie przytulnie 🙂

 

PS. Zaglądajcie na przytulne widoki na instagramie mama dekoruje i oczywiście przytulnych wrażeń życzę 🙂

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *