Kiedy idę Mostową, niedaleko Starej Prochowni, to jakby przestrzeń wypełniała się magią.

Ta magia to uczucie, że dawna przeszłość tej ulicy, łączącej niegdyś oba brzegi Wisły, jest częścią mnie, bo znam jej dzieje.

Jest także częścią każdego innego przechodnia stawiającego tu kroki, jakby echo kroków naszych przodków.

Jest częścią naszego dzisiaj. Historią pewnej ulicy w Warszawie.

Ale oto idę sobie i kolejne kroki dopisują dalszą część opowieści o Mostowej.

Zwykli My piszemy dzieje miasta.

Gdzieś na spacerze na Starówce.

Zwykli My w magicznej roli.

Każdego dnia, w codziennym pośpiechu.

Nie przestajemy tworzyć historii Naszego Miasta.

I pewnej ulicy na Starówce.

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *