A dla Was propozycja jakiegoś wakacyjnego wieczoru, może wcale niejednego?

Przedwczoraj mieliśmy z mężem rocznicę ślubu. Nasze starszaki są na kolonii, a przedszkolaczka nie. I zupełnie spontanicznie ta nasza przedszkolaczka nie chciała nocować w domu lecz u ukochanych dziadków – na co oczywiście nie można się było nie zgodzić 😀

 

 

 

 

 

 

 

Nastąpiła szybka akcja i dla nas przeniesienia wieczoru poza dom.  Cel – kino Muranów. Uwielbiam to miejsce, zupełnie niekomercyjne, nieco tańsze bilety, a dzięki klimatowi m.in. kawiarni, która jest wewnątrz, czujesz się jak VIP. Obejrzeliśmy „Lato 1993”, który został obsypany mnóstwem nagród na różnych festiwalach filmowych. Delikatny, spokojny, wzruszający i zabawny. To film, który pokazuje, że szczęście można znaleźć wszędzie, wystarczy tylko się rozejrzeć – jak zatem miałam Wam go nie polecić? I jak zwykle w takim kinie i „Lato 1993” zostawia ślad i potrzebę rozmowy. Czy potrzeba więcej?

Kino Muranów ma różne oferty, wśród nich cykl filmów, które przegapiliśmy w ciągu roku – teraz można je obejrzeć w atrakcyjnej cenie. W wakacje tym bardziej powinniśmy sprawiać sobie przyjemność, łapać okazje, wyjść z domu. Żyć.

 

 

Jeśli macie okazję w swoich miastach dotrzeć do kina niekomercyjnego, róbcie to bez wahania. Takie kino pomaga nam stać równo na nogach i nie chwiać się z byle powodu. Cieszyć się, rozmyślać, rozmawiać. A to warto zawsze robić. Nawet w wakacje 😉

Miłego czwartku, a ja szukam dalej!

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *