Moja najstarsza córka nie lubi czekolady – tak tak, naprawdę. Zatem wymyślanie słodkości wchodzi na wyższy poziom, bo odpadają czekolady, czekoladki, murzynki, i inne kakaowe smaki… Do tego mam przyjaciółkę, która ma dietę bezglutenową i bezmleczną i kiedy chcę przygotować jakiś deser dla niej, to wtedy robi się zdecydowanie trudniej… Ale nie poddaję się i szukam. A wystarczy poszperać w internecie, dołożyć do tego wyobraźnię i do roboty!

Przepis zainspirowany pysznością z bloga Mój kawałek podłogi, za co bardzo dziękuję, a samą stronę polecam Wam gorąco. Mnóstwo inspiracji kulinarnych 🙂 Autorka w swoim deserze użyła jogurtu, a ja zapraszam na wersję mleczną. Tymczasem mamy Dzień Dziecka, zatem dodatkowy powód, aby sobie dogodzić i dosłodzić 😛 Zapraszam na szarlotkę, ale tym razem w zupełnie innym wydaniu!

Składniki: kasza jaglana 200 g (zblendowana na budyń), 2 szklanki mleka, 2-3 duże jabłka, 1-2 łyżki ksylitolu lub cukru (ja używam brązowy trzcinowy), cynamon.

Przygotowanie: Jabłka myjemy, następnie kroimy w drobną kostkę. Wrzucamy je na patelnię (uwaga! bez dodatku żadnego tłuszczu), posypujemy cynamonem i ksylitolem (lub tym, czym lubimy słodzić). Jabłka smażymy uważając, aby nie przywarły. Kiedy zmiękną, odstawiamy do wystygnięcia. Kaszę płuczemy w zimnej wodzie i przelewamy na sitku wrzątkiem. W garnku gotujemy 2 kubki wody, przekładamy kaszę i gotujemy na wolnym ogniu przez około 10 minut. Następnie odstawiamy kaszę do wystudzenia. Zimną blendujemy z mlekiem i cukrem (ja użyłam świeżego tłustego, dla przyjaciółki zrobię np. z kokosowym, aby było koniecznie bez laktozy). Im lepszy blender tym lepiej zmiksowana kasza – u mnie wyszedł najprawdziwszy budyń.

Tak przygotowaną masę jaglaną układamy w salaterce na przemian z jabłkami. Aby deser smakował jeszcze lepiej, sugeruję wstawić na jakąś godzinę do lodówki, ja zrobiłam dzień wcześniej, zatem po całej nocy w lodówce wjechał na stół jako pierwsze śniadanie w tym uroczystym dla wszystkich 😀 dniu!

Zastanawiałam się, czy powiedzieć, że jemy właśnie kaszę jaglaną… Miny buziek pełnych budyniu – bezcenne 😀

Już nie mogę doczekać się, kiedy zrobię to z truskawkami 😛 Do takiego budyniu możecie dać owoce, jakie Wam tylko przyjdą na myśl.

Smacznego!

 

3 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *