Sałatka z jarmużem to sałatka, z której zrobieniem nie musicie czekać do lata, aż pojawią się składniki. Można wszystko dostać w dobrze zaopatrzonym sklepie. A dlaczego jarmuż? Bo jest pożywny – prawdziwy skarbiec białka i błonnika,  bogaty w witaminy, szczególnie K i C, a także w wapń i potas; zawiera przeciwutleniacze, posiada właściwości przeciwnowotworowe. To tylko duży skrót tego, co znalazłam 🙂

A dlaczego jeszcze – bo to moje kolejne i (wstyd się przyznać) całkiem świeże odkrycie.

A zaczęło się tak…

Wymyślałam niedzielny obiad, a że zawsze staram się, aby było to coś nowego, zaczęłam szukać pomysłów. I tak natrafiłam na jarmuż, który powiedział do mnie w sklepie „Już dawno obiecałaś, że wpiszesz mnie na listę rzeczy, które trzeba jeść – i co? I nic. A ja nadal czekam…” Z wypiekami na twarzy zaczęłam improwizować, bo chciałam sama wymyśleć przepis 😛

Do koszyka wpadły zatem: jarmuż, kiełki, 4 średnie marchewki, nie całkiem mały por, jogurt grecki (później dodam do niego 4 łychy majonezu, bo nie wszystko musi być zdrowe, kiedyś nauczę się robić majonez sama 😛 ), czarnuszka, sól, pieprz. Głodny brzuszek, głowa spragniona nowych smaków i jedziemy 😉 Marchewkę starłam na małych oczkach i razem z kiełkami połączyłam z niezbyt drobno pokrojonym jarmużem. Por skrojony w kosteczkę wskoczył do jogurtu, gdzie z solą, pieprzem i czarnuszką stał się gotowym sosem do reszty warzyw.

 

 

Obiad udał się, sałatka zjedzona do czystej miski. Nadal mam ochotę na więcej… Słyszałam, że z jarmużu wychodzi całkiem niezłe pesto, a ja tak uwielbiam makarony… 😛

 

 

 

 

Jeden komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *