15e

15d

Żadne dziecko nie przejdzie obojętnie obok tych brązowych owoców kasztanowca. Niewielu dorosłych się nie schyli, żeby choć jednego, dwa, trzy wrzucić do kieszeni. Kasztany, bez których nie ma jesieni. Ostatniej wietrznej nocy tyle ich spadło, że z porannego spaceru z psem wróciłam z pełnymi siatami kasztanów. Hm, na kotlety ich nie przerobię, chociaż w dziecięcej kuchni robią za zupę, pulpety, ciastka i cukierki 😛 Misie i lalki są wreszcie najedzone!

Pozostaje jeszcze zrobić ludziki…

 

A z serii dekoracji jesiennych wypełnić nimi jakieś szkło, ozdobić tacę ze świecami… Co komu akurat we wnętrzu pasuje 🙂

15c15b

A Wy zbieraliście już w tym roku kasztany? 🙂

8 komentarzy

  1. Kochany, kochany
    Lecą z drzewa, jak dawniej, kasztany
    Wprost pod stopy par roześmianych
    Jak rudy lecą grad
    Jak w noc, gdy w alejce
    Rudy kasztan ci dałam i serce
    A tyś rzekł mi trzy słowa, nic więcej
    Że kochasz mnie i wiatr…

    Uwielbiam jesień i kasztanowce

    Michał
  2. Kasztanowce są wspaniałe, cieszą od wiosny do późnej jesieni, zresztą same drzewa bez liści też mają swój urok. Nazbierałam już trochę kasztanów w tym roku 🙂 Kot bardzo z nich się cieszy, biega z nimi po całym mieszkaniu 🙂 Z jadalnych coś by się dało upichcić. Trzeba zatem jechać do Paryża, bo przecież …najlepsze kasztany są placu Pigalle…

    Kasia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *